Przybornik egzorcysty na czas opętania

FELIETON \ Neobolszewia i barbaria na ulicach polskich miast

Kiedy mniej więcej od roku na równi z popularyzowaniem na łamach „Codziennej” idei Międzymorza podjąłem także pogłębioną refleksję nad zagrożeniami dla tej idei i samej Polski we współczesnej sytuacji międzynarodowej, nie wzbudziło to szczególnego entuzjazmu Redakcji, zwłaszcza że moje prognozy wyglądały na pozór pesymistycznie. Na marginesie zauważę, że prawdziwy optymista w odróżnieniu zarówno od głuptaka w różowych okularach, jak i notorycznego czarnowidza owszem, widzi, jak ten ostatni, wszystkie możliwe zagrożenia, lecz nie poddaje się fatalizmowi, ale stara się zawczasu im zapobiec lub przynajmniej przygotować się do walki z nimi.

Moje krakanie o dziwo zyskało dość zgodną pozytywną ocenę Czytelników naszej gazety, co wnioskuję ze

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze