Sześć ujęć z Papui

PAPUA-NOWA GWINEA \ Pierwsze lądowanie

Pierwsze w życiu wędrowca lądowanie na Papui-Nowej Gwinei to historia sama w sobie ekscytująca. Przyklejając nos do brudnej szyby samolotu, zastanawiamy się, czy to, co widzimy, nie jest przypadkiem snem. Ujęcie pierwsze. Daleko od ojczystego domu. Okolice 145oE długości i 5oS szerokości geograficznej. Egzotyczne antypody. Jesteśmy coraz bliżej nieznanego. Z lotu ptaka widać już zarysy lądu oblanego z czterech stron morzem. Lądu, który uważano za drugą co do wielkości wyspę świata. W przeszłości jej kształt porównywano z wyglądem jakiegoś zwierzęcia z półkuli południowej. Zachodni kraniec najczęściej identyfikowano z głową ptaka. W wąskim przesmyku oddzielającym ową głowę od reszty wyspy widziano szyję strusia bądź indyka. Wschód zaś miał
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze