Turcy znowu pod Wiedniem?

KAUKAZ \ Bliższe i dalsze następstwa przegranej przez Armenię wojny z Azerbejdżanem o Górski Karabach

Od kiedy 9 listopada pisałem w notce „Karabach znów azerski” o zdobyciu przez Azerbejdżan kluczowego miasta Şuşa, sytuacja w tym regionie uległa znacznej komplikacji. Wprawdzie obrona terenów okupowanych przez Ormian całkowicie się załamała, a masy uchodźców runęły do Armenii nie tylko z okolic Şuşy, lecz także stolicy samozwańczej Republiki Arcach – Stepanakertu, okazało się jednak, że prezydent Azerbejdżanu İlham Əliyev nieco się pospieszył, ogłaszając odbicie całego Karabachu, gdyż do gry wmieszała się Rosja. Rosja co prawda poprzednio pozostawiła swojego jedynego wiernego sojusznika, Armenię, bez realnej pomocy wojskowej, ale teraz niespodziewanie chyba dla obu walczących stron wprowadziła swoje oddziały „wojsk pokojowych”, narzucając ponoć ustalony
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze