Seks na dotacji

Kiedy wirus w natarciu, że po prostu łkać chce się, lockdown dał się we znaki nawet i w seksbiznesie. Bankrutują agencje i peep-showy w niełasce, gdy potrzebny jest dystans, no i trzeba żyć w masce. Więc się mnożą żądania od sektora, co traci, jedno tylko pytanie, jaki resort zapłaci. Przemysł ciężki czy lekki, turystyka, sport, zdrowie… edukacja, kultura, może z diet swych posłowie? Zdanie obserwatora, choć nie użytkownika: niechaj Unia zapłaci. Wszak we wszystko nos wtyka!
95%
pozostało do przeczytania: 5%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze