Ni z tego, ni z owego, nie ma Polski od pierwszego!

FELIETON \ Sojuzy, ten jewro i ten sowietskij, niewiele się różnią – realia „państwa europejskiego” według Władimira Bukowskiego

Powyższa parafraza słynnej wypowiedzi przypisywanej Józefowi Piłsudskiemu w 1918 r. („…mamy Polskę od pierwszego”) może stać się ponurą realnością, jeśli polski rząd nie zawetuje skutecznie zawłaszczania przez Komisję Europejską kompetencji podstawowych dla istnienia suwerennych państw.

Jak na razie swoje weto w tej sprawie zgłosiły – wcześniej nawet niż Polska – Węgry Viktora Orbána, ale świadomość tego, że narzuca się nam wbrew wszelkim traktatom w istocie skrajnie lewacko zorientowane „państwo europejskie”, rośnie. Premier Słowenii Janez Janša napisał na Twitterze: „Traktat z Lizbony ustanawia instrumenty zapewniające poszanowanie praworządności w Europie. Niemniej podjęto próbę technicznej koordynacji między Parlamentem Europejskim i krajem

     

10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze