Kokaina, wypadek i wyrok

Artur W., pseudonim Wolf, wyszedł z więzienia, aby podreperować zdrowie. Dwa dni przed powrotem za kratki naćpany spowodował wypadek, w którym zginęła kobieta.

Kartoteka z listą przestępstw Artura W. jest bardzo długa. Spędził wiele lat w więzieniu, skazywany m.in. za wymuszenia rozbójnicze i zastraszanie trójmiejskiego biznesmena. Wyroki zapadały surowe. Ponieważ jednak mężczyzna mocno podupadł na zdrowiu, otrzymał zgodę na przerwę w odbywaniu kary. Po wyjściu na wolność miał się poddać lekarskiemu zabiegowi. Powrót do więziennej celi wyznaczono na 27 kwietnia 2015 r. Niestety, recydywista zdążył doprowadzić do tragedii.

Dwa dni przed wyznaczonym terminem końca przerwy w odbywaniu kary spowodował wypadek w Gdańsku. Chociaż nie

     

43%
pozostało do przeczytania: 57%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze