Feministki plują w twarz przedsiębiorcom

Stało się dokładnie tak, jak zapowiadał prof. Grzegorz Gielerak: w tydzień po manifestacjach proaborcyjnych drastycznie wzrosła liczba zachorowań, a w trzy tygodnie po nich pojawiła się rekordowa liczba zgonów. Tak to działa. Gdy czytamy o stratach restauratorów, hotelarzy, handlowców, artystów czy wyrzeczeniach rodziców, którzy muszą w ferie zapewnić opiekę dzieciom, wiemy, że obostrzenia są po coś – żeby nie zatkał nam się system służby zdrowia, czyli nie doszło do najgorszego. I oto pojawia się Marta Lempart, deweloper oraz kamienicznik z Wrocławia, była dyrektorka w PFRON, i pluje w twarz wszystkim, którzy niezależnie od poglądów politycznych ponoszą wyrzeczenia dla wspólnego dobra. „Mam gdzieś wasze kłopoty, wyprowadzę ludzi na ulicę, chociaż przez to obostrzenia będą

65%
pozostało do przeczytania: 35%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze