Miszta ma się z czego cieszyć

Legia Warszawa liderem PKO Ekstraklasy, ale jak zapewnia trener Czesław Michniewicz w tej chwili nie ma to żadnego znaczenia. − Zapytałem zawodników,  czy pamiętają, kto był liderem 22 listopada minionego roku. Powiedzieli, że nie. Dlatego nie ma znaczenia, kto jest teraz liderem. Ważne kto będzie liderem po 30. kolejce − powiedział trener Legii po spotkaniu z Cracovią.

Michniewicz odetchnął z ulgą, kiedy usłyszał końcowy gwizdek sędziego. Legia z niewiadomych przyczyn w końcowych minutach dała się bowiem zepchnąć do rozpaczliwej momentami obrony. Na szczęście gospodarze nie byli w stanie pokonać Cezarego Miszty i debiutant mógł się cieszyć, że na powitanie z ekstraklasą, zachował czyste konto. − Za nami bardzo trudny

     

28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze