Kto wytrącił oręż ajatollahom

BLISKI WSCHÓD \ Śmierć Mohsena Fakhrizadeha, szefa irańskiego atomu

W piątek 27 listopada przed godz. 15 w podteherańskiej miejscowości Damavand doszło do zamachu na szefa irańskiego programu atomowego Mohsena Fakhrizadeha. Jest to cios zarówno w sam program, jak i prestiż państwa ajatollahów. Skoro decydent tego kalibru ginie, to znaczy, że reżim jest całkowicie transparentny dla swoich przeciwników.

O zamach na 59-letniego irańskiego naukowca z miejsca został oskarżony Izrael. Zarówno irańska klasa polityczna, jak i międzynarodowa opinia publiczna wydały osąd, być może zgodny z rzeczywistością. Wszak Izrael w przeszłości polował na irańskich naukowców odpowiedzialnych za pracę nad irańskim atomem. A sam premier Beniamin Netanjahu na konferencji poświęconej Iranowi w 2018 r. stwierdził: – Mohsen Fakhrizadeh – zapamiętajcie to 

     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze