Grzyby jeszcze nas zaskoczą

fot. Wikipedia
fot. Wikipedia

Poznajcie historie zwierząt z Puszczy Białowieskiej, bądźcie z nami - www.Puszcza.TV

Korzeniowiec sosnowy to grzyb, którego nazwę kojarzą tylko ludzie zawodowo zajmujący się badaniem tych organizmów. Laik przechodząc tuż obok niego powie jedynie, że to zwyczajna huba. Tymczasem ten niepozorny grzyb może uratować ludzkość przed rakiem jelita grubego.

Puszcza Białowieska to jeden z najlepiej przebadanych lasów w Polsce. Jednym z ciekawszych projektów jest ten realizowany przez naukowców z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku oraz Politechniki Białostockiej, którzy badali zastosowanie grzybów występujących w Puszczy Białowieskiej w leczeniu nowotworów.

W 2018 r. tworzono bank ekstraktów ponad 150 grzybów występujących w Puszczy Białowieskiej. Dziś znajduje się on w Centrum Naukowo-Badawczym Zamiejscowego Wydziału Leśnego Politechniki Białostockiej w Hajnówce. Na początku roku zespół poinformował o złożeniu wniosku patentowego na wykorzystanie korzeniowca sosnowego w walce z rakiem jelita grubego. „Wniosek patentowy dotyczy nowego zastosowania tego grzyba, umożliwiającego hamowanie rozwoju komórek raka jelita grubego” – poinformowała PAP prowadząca badania prof. Halina Car, kierownik zakładu farmakologii doświadczalnej UMB. Car zaznaczyła, że grzyb ten jest powszechny w klimacie europejskim, a przede wszystkim w Puszczy Białowieskiej. Dodała, że korzeniowiec sosnowy zwany jest białą zgnilizną drewna, niszczącą lasy sosnowe. – Nasze badania były przeprowadzone na liniach komórkowych i to pokazało nam, że komórki nowotworowe obumierają w sposób zdecydowany w porównaniu do tych, które ekstraktu z grzybów nie otrzymały – powiedziała Car.

Jak zaznaczają naukowcy, grzyb ten jest powszechny w klimacie europejskim, a przede wszystkim w Puszczy Białowieskiej, dodatkowo nie ma żadnego problemu, aby go namnażać w warunkach laboratoryjnych. Badania pokazują po raz kolejny, jak mało wiemy o grzybach. Tymczasem bez nich nie byłoby życia na ziemi. Najprawdopodobniej to one umożliwiły roślinom „wyjście na ląd”. Do dzisiaj jest po tym ślad w postaci współpracy drzew i grzybów. Zjawisko mikoryzy dotyczy około 85 proc. gatunków roślin wyższych z całego świata. Symbioza mikorytyczna umożliwia grzybom zaopatrzenie w związki organiczne wytwarzane przez rośliny w procesie fotosyntezy.

W zamian rośliny zaopatrywane są przez strzępki grzyba w związki mineralne, a dodatkowo w mikroelementy, takie jak cynk i miedź. Grzyby wytwarzają także hormony roślinne, które po wniknięciu do organizmu rośliny regulują jej wzrost i rozwój. To wygodne, a nawet wręcz niezbędne dla drzew, które wykorzystują grzybnię do przeżycia, gdy warunki klimatyczne się pogarszają. Jedno drzewo może wchodzić we współpracę nawet z 100 gatunkami grzybów. Dla niektórych roślin istnienie grzybów stanowi o ich być albo nie być. Przykładem jest znana chyba każdemu miłośnikowi kwiatów orchidea. Roślina ta ma tak niewielkie nasiona, że aby wykiełkować, potrzebuje pomocy grzyba, który dostarcza jej niezbędnych składników mineralnych. Zresztą nie tylko rośliny są uzależnione od grzybów. Tak się bowiem składa, że niektóre gatunki zwierząt tak potrzebują tych organizmów, że… zakładają hodowle. Grzyby są uprawiane przez kilka rodzajów owadów. Mrówki grzybiarki odgryzają kawałki liści i przenoszą je do swoich mrowisk, by tam zakładać coś w rodzaju ogródków. Podobne ogrody zakładają też termity. Istnieją dowody, że symbioza grzybów termitowych i termitów traw liczy już co najmniej 25 mln lat. Po co owadom hodowle grzybów? To proste. Organizmy te rozkładają ciężkostrawny materiał roślinny i wytwarzają z niego łatwiej przyswajalne, bogate w białko pożywienie. To taka sama funkcja, jaką w brzuchu roślinożerców odgrywają niektóre bakterie. Bez grzybów więc termity by nie przetrwały, a to, że rolnictwo ma przyszłość, świadczy trwanie taktyki. Podobnie zresztą jak nauka o nazwie mykologia. Grzyby bowiem to nadal niepoznany przez nas świat i mogą nas jeszcze zaskoczyć. Zaobserwowano je we wszystkich strefach klimatycznych, przede wszystkim na lądach, ale także w wodach. Do tej pory opisano ok. 70 tysięcy gatunków grzybów, ale wszystko wskazuje na to, że jesteśmy dopiero na początku drogi.

Co roku odkrywa się średnio 1,7 tys. nowych gatunków grzybów. Szacuje się, że istnieje ok. miliona gatunków grzybów, czyli ok. 4 razy więcej niż roślin nasiennych. Ile z nich rozwiąże jakieś ludzkie problemy? Skoro jest nadzieje, że huba z Puszczy Białowieskiej może uleczyć raka jelita, to wszystko jest możliwe. Świat jest bogatszy, niż nam się wydaje.

Niniejszy materiał został opublikowany dzięki dofinansowaniu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za jego treść odpowiada wyłącznie Fundacja Niezależne Media.

     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze