Polskie miesiące

Te polskie grudnie. W epok biegu,

noce głębokie aż po nicość,

grzechot wystrzałów, krew na śniegu

– świat rozjechany gąsienicą.

Zduszony płacz w milczącym tłumie,

zamalowanych ślad napisów,

podle złamanych milion sumień

i wypędzonych życiorysów.

Lecz wołam, choć się serce kraje

– i zewsząd ściska nas ból blady

– są jeszcze polskie sierpnie, maje

i arcypolskie listopady.

     

93%
pozostało do przeczytania: 7%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze