Jak Polak z Polakiem?

FELIETON \ Moje grudnie, czyli o „zdradzonych o świcie” i tych, co zdradzili

Pod tym hasłem rzekomego pojednania odbył się okrągły stół w 1989 r., w istocie układ komunistów z „nową” Solidarnością firmowaną przez TW „Bolka”, kontestowany przez prawdziwych bohaterów Sierpnia i podziemia w stanie wojennym: Annę Walentynowicz, Gwiazdów, Wyszkowskiego, Morawieckiego i wielu innych. Tzw. symetrystom, którzy dziś wprawdzie uznają grzechy lewacko-liberalnej opozycji, ale wolą wytykać błędy prawej stronie i wzywają ją do współdziałania z tą drugą częścią narodu, dedykuję dramatyczne pytanie zadane niedawno właśnie przez Andrzeja Gwiazdę: „Jak ma się Polak z Polakiem dogadać, kiedy jeden z nich jest zdrajcą?”.

W te grudniowe rocznice chcę opowiedzieć o własnym dojrzewaniu do tej smutnej prawdy i 

     

9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze