Proza centrolewu

Bezbrzeżne było zdumienie pana Jourdaina, bohatera komedii Moliera „Mieszczanin szlachcicem”, gdy się dowiedział, że całe życie mówił prozą. Bezbrzeżne jest też zdumienie polityków Platformy Obywatelskiej, gdy powiedzieć im, że stali się partią obyczajowo lewicową. Bardzo się oburzyli, gdy na łamach „Rzeczpospolitej” stwierdził to Jarosław Kaczyński. Lider Prawa i Sprawiedliwości wspomniał też o nowo-starym pomyśle opozycji na odebranie PiS władzy, czyli budowie centrolewicowego bloku przez Platformę Obywatelską i ruch Polska 2050 Szymona Hołowni. Ale coraz lepiej widać, że to „centrum” mocno przesuwa się na lewo. Platforma ewidentnie już odpuściła sobie konserwatywno-liberalny elektorat (czy on jeszcze istnieje?), a środowiska stojące za Szymonem Hołownią to nie tyle chadecja, ile

     

65%
pozostało do przeczytania: 35%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze