Polak w bandzie Capone

Bandycką „karierę” rozpoczął w rodzinnym Kaliszu, później grasował na zachodzie Europy, w końcu uciekł za ocean. Tam Józef Pachołek trafił do szajki, którą kierował słynny gangster Al Capone.

Urodził się pod koniec XIX w. w Kaliszu. Od dzieciństwa sprawiał problemy. Jako nastolatek kradł i rabował. Ponieważ groziła mu – pomimo młodego wieku – surowa kara, uciekł z kraju. W Niemczech zgwałcił kobietę, wyjechał więc do Belgii. Azylu szukał też… na morzu. „Jako pomocnik palacza na statku handlowym spędził kilka lat, pływając po wodach całego świata. W końcu postanowił się osiedlić w Ameryce Północnej” – wspominały „Fakty Kaliskie”. Podczas wojaży mężczyzna opanował sześć języków. Biegle mówił po francusku, rosyjsku, czesku, niemiecku,

     

32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze