Jak dawniej kochano

PRZECZYTANE W STARYCH GAZETACH \ „Ze wszystkich rzeczy wiecznych miłość trwa najkrócej”, mawiał Molier

Bardzo często aż do śmierci. Przy czym nie była to śmierć z przyczyn naturalnych, tylko samobójstwa, czasem wspólne. Tak, to nie pomyłka. Oto drobna część takich miłosnych dramatów z wcale nie tak odległych czasów, przechowana przez ówczesne gazety.

Tragedie były różne. Często wynikały z postawy rodziców, którzy nie chcieli dać młodym błogosławieństwa. A ci nie potrafili bez siebie żyć.

Nie na tym, to na tamtym świecie 

Nazywał się Tadeusz Tarnowski i był porucznikiem, służył w 56 Pułku Piechoty Wielkopolskiej w Krotoszynie. Jej imienia ani nazwiska nie znamy. Wydawać by się mogło, że młody oficer to dobra partia. A jednak. Nie wiemy, dlaczego młodzi i zakochani nie mogli połączyć się węzłem małżeńskim.

     

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze