Tusk ma osobisty uraz do Legii

FELIETON KIBICA

O tym, że kibice Legii nie są aniołkami, wiadomo od dawna. Wiadomo też, że misją aniołków nie jest kibicowanie Legii. To są fakty, o których wiedzą wszyscy. Wszyscy też wiedzą o wojnie, którą za hasło „Donald matole...” wytoczył kibicom Legii urażony tym POwiedzeniem Tusk. Robiąc to w sPOsób perfidny i obrzydliwie cyniczny, zesłał do Warszawy w roli komendanta stołecznej POlicji nadinspektora Mirosława Schosslera, człowieka, który uprawiając misję wodza, wsławił się rozwaleniem ruchu kibicowskiego w Kielcach. Rozpoczynając warszawską misję pod hasłem: „Policja bliżej obywateli”, komendant natychmiast wystąpił do władz Legii o przyznanie stu kart wstępu na stadion dla jego tajniaków. Kiedy o tym usłyszałem, pomyślałem sobie: „Zaczyna się nowy obłęd”. A na efekty długo nie trzeba było
     

48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze