Chamówa Hofmańskiego

To, co uderza na korytarzach sądów III RP, to zimna nienawiść do sędziów ze strony zwykłych pracowników sądowego bufetu, ksero czy sprzątaczek. Za czasów, gdy robiłem antysędziowskie happeningi, co rusz słyszałem od nich, że nie muszę płacić za ksero czy żurek. Sędzia Piotr Hofmański, nowy prezydent Międzynarodowego Trybunału Karnego, udzielił wywiadu Onetowi. Nie czytałem czegoś równie ohydnego. Sędzia chwali się 20-letnią pracą na szczytach systemu zła, czyli w SN. Nawet nie to najgorsze, że wypowiada słowa, po których powinien przestać być sędzią, bo jego wyroki są mniej warte niż papier toaletowy: „Przerabialiśmy wyroki z czasów komuny, które trzeba było unieważnić, przerabialiśmy denazyfikację. Reżim, mam nadzieję, niebawem odejdzie i trzeba po nim po prostu posprzątać”. Ale

     

65%
pozostało do przeczytania: 35%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze