Brytyjki boją się wychodzić na ulice po zmroku

WIELKA BRYTANIA\ W sobotę oddano hołd porwanej i zamordowanej przez funkcjonariusza policji 33-letniej Sarze Everard. Doszło do starć z policją, która z powodów ograniczeń epidemicznych nie wyraziła zgody na zgromadzenie.

Sprawa Sary Everard doprowadziła w Wielkiej Brytanii do dyskusji na temat bezpieczeństwa kobiet. Everard zaginęła 3 marca wieczorem podczas powrotu pieszo od przyjaciółki w Clapham do domu w Brixton. W piątek służby poinformowały, że ludzkie szczątki odnalezione dwa dni wcześniej o prawie 100 km od miejsca, gdzie widziano ją ostatni raz, to jej ciało.

Oskarżonym o uprowadzenie i zamordowanie kobiety jest 48-letni funkcjonariusz londyńskiej policji metropolitalnej Wayne

     

44%
pozostało do przeczytania: 56%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze