Modlimy się za Andrzeja Kołakowskiego

Felieton kibica

„Od wrót Ostrej Bramy do katowni Gdańska, tak się zakończyła przygoda ułańska” – tymi słowami w utworze „Rozstrzelana armia” Andrzej Kołakowski podsumowywał bojowy szlak 5 Wileńskiej Brygady AK majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”.

Przywołuję dzisiaj ten utwór nie dlatego, że właśnie z kibicami dotarliśmy na Wileńszczyznę i cieszymy się już spotkaniami z naszymi rodakami, odwiedzając przy okazji miejsca uświęcone krwią i walką polskich patriotów. Głównym motywem jest raczej gorąca prośba o włączenie się w modlitewny szturm do nieba i wybłaganie zdrowia dla Andrzeja, autora tej pięknej pieśni i wielu innych upamiętniających naszych bohaterów. Kołakowskiego w gronie naszych Czytelników przedstawiać nie trzeba. Od lat, obok

     

31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze