Ciemnogród na lewicy

Lewica co rusz wpada w pułapki własnej ideologii. Albo inaczej – starsze pokolenie lewicy kompletnie nie przyswoiło idei młodszej generacji, najwyraźniej nic nie rozumiejąc z podstaw lewicowej rewolucji genderowej. Trochę próbują nadrabiać, ale i tak pokazują się jako – trzeba napisać to wprost – konserwatywny ciemnogród. Tak jak ostatnio posłanka Lewicy Wanda Nowicka, gdy wystąpiła z projektem parytetu płciowego na listach wyborczych. Obecnie jest wymóg, by 35 proc. kandydatów na listach stanowiły kobiety i jest to niezły mechanizm faktycznie wspierający kobiety. Ale Wanda Nowicka chce teraz, by „na listach wyborczych do Sejmu, Parlamentu Europejskiego i samorządów było 50 proc. każdej z płci naprzemiennie” i że

     

60%
pozostało do przeczytania: 40%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze