Tli się iskra w Starym Mieście w Jerozolimie

IZRAEL \ Zamieszki arabsko-żydowskie pod jerozolimską Bramą Damasceńską to potencjalnie coś znacznie więcej niż zwykłe bijatyki młodzieży

Już od tygodnia trwają zamieszki arabsko-żydowskie pod Bramą Damasceńską w Jerozolimie. Ekstremiści żydowscy krzyczą: „Śmierć Arabom”, na co Palestyńczycy odpowiadają: „Allah Akbar”, a izraelska policja musi pacyfikować skaczących sobie do gardeł wyrostków. Coś, co gdzie indziej uchodziłoby za przejaw typowej chuliganerii i łobuzerki, w tym mieście i w tym pandemicznym czasie ma potencjał efektu domina wielkiej polityki.

Brama Damasceńska w Jerozolimie, chociaż wybudowana w czasach tureckich w XVI w., wedle tradycji chrześcijańskiej daje początek szlakowi, który niegdyś przemierzył Szaweł z Tarsu, aby w dzisiejszej stolicy Syrii stać się św. Pawłem. Od stuleci przy tej bramie gromadzi się życie arabskiej części Jerozolimy.

     

10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze