Patent noster

Gdy miliony chorują, to koncerny niezmiennie

na bezmiarze nieszczęścia nabijają kieszenie.

Gdy bogaci im płacą, oczywista pokusa,

by wycisnąć jak gąbkę Latynosa, Hindusa...

Nie ma zmiłuj – nie pora robić jakieś prezenty,

oni mają potrzeby, a my mamy patenty!

Już ocknęli się z drzemki i pan Macron, i Biden.

Pora wzruszyć ten biznes, zepsuć całą ich frajdę…

Jeszcze chwila, a inni im polecą po cenie.

W chorym świecie nie może przecież umrzeć sumienie.

     

94%
pozostało do przeczytania: 6%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze