Kiedy wreszcie wygramy II wojnę światową?

FELIETON \ Dlaczego 76 lat po zakończeniu II wojny światowej nie umiemy przebić się z polską narracją na jej temat i sami żyjemy w swoistej schizofrenii historycznej, czyli…

A to jej nie wygraliśmy? Wszak dziatwie szkolnej z mojego pokolenia wtłaczano do głów, że 9 maja świętujemy właśnie zwycięskie jej zakończenie u boku Związku Radzieckiego, czego dowodem miała być fotografia biało-czerwonej flagi zatkniętej nad Bramą Brandenburską w Berlinie. Potem się okazało, że nie 9 a 8, później − że żadnych reparacji za niemieckie zbrodnie nie dostaniemy, bo zagarnął je Związek Sowiecki. A na końcu się dowiedzieliśmy, że ten nasz największy sojusznik na nas napadł do spółki z Niemcami Hitlera, a po zwycięskiej dla siebie wojnie łupił nas przez pół wieku, nie mniej niż jego były sojusznik. Czy więc nie pora zakończyć naprawdę tę wojnę rozpoczętą wspólną napaścią narodowych socjalistów i bolszewików na Polskę?

     

10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze