Od Balcerowicza do Polskiego Ładu (cz. II)

POLITYKA \ Recepcja i ocena społeczno-gospodarczego programu koalicji rządowej jest w głównej mierze pochodną sporu: obóz socjalny kontra liberałowie

Trwająca dyskusja nad Polskim Ładem pokazuje inne linie pęknięcia w polskiej debacie publicznej niż te, do których przyzwyczaiły nas poprzednie lata. Mamy do czynienia z naturalnym przedłużeniem sporu, jaki wybuchł przy okazji przyjęcia ustawy o zasobach własnych UE. Po jednej stronie obóz socjalny (tym razem nieuszczuplony o eurosceptyków z Solidarnej Polski, lecz wciąż zawierający w sobie dużą część, zwłaszcza młodszej, lewicy), po drugiej liberałowie, tak mocno pochyleni nad losem lepiej zarabiających, że niezauważający nawet, co dzieje się za granicami strzeżonego osiedla dla tych kilku procent wybrańców losu.

Leszek Balcerowicz, który już bliski był dokończenia swojej kariery w stylu Aleksandra Kwaśniewskiego, a więc w roli

     

10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze