Ptasi raj warszawiaka

PTASIA OSTOJA \ Stawy Raszyńskie

Warszawski kupiec postanowił sobie, że uczyni z tego miejsca swoją bajkę. Wykupił pałac, dobudował oranżerię, założył ogród. Z czasem wykopał dokoła kolejne stawy. Miejsce bardzo szybko zaczęło kusić. Pierwotnie jednak wcale nie turystów, ale… tysiące ptaków. Powoli zaczęły zakładać tu swoje gniazda.

Zrujnowany budynek z czerwonej cegły. Obok zdezelowana brama. Kiedyś mogła robić wrażenie. Dziś raczej budzi strach. I obawę, czy się na nas nie zawali. Tak wyglądał przed laty wjazd na teren wypoczynkowego ośrodka dla wyższych oficerów SS i funkcjonariuszy gestapo. Tutaj wypoczywali. Tutaj zbierali siły, by następnie ponownie ciemiężyć i zabijać rodzimych mieszkańców zajętej przez siebie ziemi.

Część z nich zabili zresztą kilkaset metrów

     

23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze