„Wielbłąd” działaczy

Najpierw był skandal z polskimi pływakami, którzy pojechali do Tokio na wycieczkę, bo PZP w sposób nieprawidłowy zgłosił ich do imprezy. Potem media obiegła wiadomość o skandalu w jeździectwie. Okazało się, że przez niedopatrzenie sztabu trenerskiego i PZJ Paweł Warszawski, który wywalczył kwalifikację olimpijską, nie pojedzie do Tokio. Ostatnią ofiarą niekompetencji działaczy stała się kolarka szosowa Karolina Karasiewicz. Według wiceprezesa PKOl Mieczysława Nowickiego błąd popełnili kolarscy działacze. W każdym przypadku to był nie tyle błąd, ale „wielbłąd”. Bo jak inaczej określić sytuację, w której przez niedopatrzenie, nieznajomość regulaminu, organizacyjny bałagan zostaje zniweczony kilkuletni wysiłek sportowców. Trudno traktować te sprawy w

     

67%
pozostało do przeczytania: 33%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze