Nie zastraszycie Polaków

Przy okazji powrotu Donalda Tuska do polskiej polityki widać znów coś, co bardzo smuci. I co przypomina o zjawisku nieco już zapomnianym – politycznej przemocy symbolicznej, która była cechą szczególną III RP. Tusk próbuje zastraszać dziennikarzy TVP, a równocześnie w mediach społecznościowych wybiło szambo nienawiści wobec wyborców Prawa i Sprawiedliwości. Każdy wątpliwy i niemądry wybryk na polskich plażach „jaśnieoświeceni” kwitują tak samo: to PiS-owska tłuszcza, to pięćsetplusy korzystają z ostatków rządów Zjednoczonej Prawicy. To zakamuflowana groźba: gdy nasi wrócą do władzy, pokażą wam, gdzie wasze miejsce. Wściekłość na Polskę B, na wyborców PiS, postrzeganych jako mniej zamożni, gorzej wykształceni, religijni, patriotyczni – tym aż buzuje

     

63%
pozostało do przeczytania: 37%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze