Na powstańczą nutę

fot. Anna Krajkowska/Gazeta Polska (3)
fot. Anna Krajkowska/Gazeta Polska (3)

NASZA AKCJA \ Zaśpiewaliśmy ku pamięci bohaterów Powstania Warszawskiego

W niedzielę 1 sierpnia, dokładnie 77 lat od wybuchu Powstania Warszawskiego, przed bramą główną cmentarza Wojskowego na Powązkach wspólnie uczciliśmy pieśnią pamięć o polskich bohaterach. Powstańcze nuty intonowali bardowie Paweł Piekarczyk i Bartek Kurowski, a śpiewali z nami m.in. minister Antoni Macierewicz i nasz redaktor naczelny Tomasz Sakiewicz.

To powstańcze śpiewanie wzięło się trochę z przypadku. Tu, przy bramie cmentarza, kilkanaście lat temu siedziały małe dzieci. Ludzie wychodzili i śpiewali pieśni powstańcze. Doszliśmy do wniosku, że to jest coś tak wspaniałego, że musimy to podtrzymać – wspominał początki wydarzenia Tomasz Sakiewicz. – Pieśń powstańcza była najsilniejszą bronią. Często nie było amunicji i karabinów, ale te pieśni dodawały powstańcom wiary. Towarzyszyły im, gdy wygrywali i gdy ginęli. Dziś ta pieśń jest naszą siłą, elementem naszego ducha. Ten duch jest nieśmiertelny. Będzie śpiewana również po nas, będzie ożywiała tradycje wolności, tradycje wiary w Polskę, w niepodległość, o którą dziś trzeba mocno walczyć – podkreślił Sakiewicz.

Jak co roku, uczestnicy naszej akcji otrzymali śpiewniki dołączone do wydania „Gazety Polskiej Codziennie”. Partnerem śpiewnika jest PGE Polska Grupa Energetyczna, której bardzo dziękujemy za wsparcie tej inicjatywy. Śpiewaliśmy znane i lubiane utwory: „Warszawskie dzieci”, „Serce w plecaku”, „Siekiera, motyka”, „Chłopcy silni jak stal” i „Sanitariuszka Małgorzatka”. Intonowali je Paweł Piekarczyk i Bartek Kurowski. – Warto się wsłuchać w te teksty, bo to jest świadectwo przepięknego życia i naszej historii – przypominał Piekarczyk. – Jeżeli te piosenki przetrwały niemal sto lat i przetrwają kolejne sto lat, to dlatego, że są nam bliskie treścią – podkreślił artysta.

Znany z elokwencji bard opowiadał o każdym utworze, wyjawiając wiele ciekawostek. Zwracał się do licznie zgromadzonych starszych i młodszych uczestników śpiewanek, dzieciom wręczał powstańcze chorągiewki. Do wypowiedzenia się zaprosił ministra Antoniego Macierewicza, który od wielu lat przychodzi z nami śpiewać 1 sierpnia. – Nasza obecność tutaj jest modlitwą za tych, którzy polegli, i za tych, którzy zdecydowali się wtedy podjąć walkę o niepodległość. W jakimś wymiarze, choćby skromnym, musimy ten wysiłek kontynuować – powiedział Antoni Macierewicz. Minister wystosował też apel: – Powązki mają być cmentarzem polskich bohaterów, a nie cmentarzem tych, którzy mordowali polskich bohaterów. Musimy o to zabiegać, bez względu na to, czy jakieś autorytety będą mówiły inaczej. To jest sanktuarium narodu polskiego. To ma być pomnik polskiej niepodległości, a nie tych, którzy niepodległość niszczyli.

     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze