Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Związkowcy też są w Davos

Dodano: 25/01/2018 - numer 1934 - 25.01.2018
WEF 2018 \ Podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos obecni są nie tylko politycy i biznesmeni, ale i związkowcy. Domagają się bardziej sprawiedliwego podziału dóbr wytwarzanych w światowej gospodarce. 
Co ważne i ciekawe, w tych dyskusjach coraz częściej wskazuje się na politykę solidarnościową w Polsce jako dobry przykład do naśladowania. Jak podkreśla premier Mateusz Morawiecki, gospodarka nie działa tylko dla zysku i podnoszenia PKB, ale przede wszystkim po to, żeby stworzyć ludziom godne warunki do życia. – Poprzez solidarność międzypokoleniową, solidarność społeczną, nasze programy społeczne chcę pokazać, że nasz model gospodarczy działa – podkreślił premier, mówiąc o celach swojej wizyty w Davos.
Są to cele, o których coraz głośniej mówi się na świecie w obliczu kryzysów i licznych konfliktów, szczególnie w Afryce. Zdaniem wielu ekspertów pod względem nierówności społecznych świat wrócił dziś do XIX w. – To jest tak, że wybrańcy piją szampana, a dla pozostałych 99 proc. jest tylko to, co zostaje na dnie kieliszka – twierdzi prof. Elżbieta Mączyńska. Dane Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju pokazują, że tzw. współczynnik Giniego, czyli wskaźnik nierówności społecznej, od ponad 30 lat nieustannie rośnie. Obecnie wynosi on tyle samo co w 1820 r.! 
– Ludzie, nawet pracując, żyją w skrajnym ubóstwie, podczas gdy korporacje ich zatrudniające zarabiają krocie – twierdzi Sharan Burrow, sekretarz generalny Międzynarodowej Konfederacji Związków Zawodowych w Brukseli, która przyjechała do Davos. – To dobrze, że dzięki globalizacji świat jest dziś trzykrotnie bogatszy niż 50 lat temu. Ale obecny model spowodował również, że mamy ogromne bezrobocie i zbyt niskie płace – podkreślała Burrow.
O wyrównywanie płac w nowych i starych krajach członkowskich UE walczy Europejska Inicjatywa Obywatelska „Unia Płac”. Petycję w tej sprawie można podpisać na stronie www.uniaplac.eu. Pierwsza w regionie manifestacja w tej sprawie odbyła się w Gliwicach, ale to inicjatywa także siedmiu innych państw: Węgier, Estonii, Łotwy, Bułgarii, Chorwacji, Słowacji, Rumunii. 
– Na Węgrzech wiele osób pracuje za minimalną stawkę, dlatego setki tysięcy młodych ludzi emigruje na Zachód – mówi Adam Mirkóczki, poseł Węgierskiego Zgromadzenia Narodowego. W Polsce dzięki takim programom jak Rodzina 500+, wzrostowi płacy minimalnej czy ustanowieniu minimalnej stawki godzinowej różnice dochodowe przestały rosnąć. 


     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze