Dla aligatora na szczęście za płytko

ARGENTYNA \ El Palmar

O tym miejscu nawet sami Argentyńczycy wiedzą bardzo mało. Widać to zresztą zaraz po minięciu rogatek parku. Żadnych turystów, żadnego ruchu. Tylko palmy i rzeka. I oczywiście wszędobylskie moskity.

To tutaj. Wychodzicie… – zwraca się do nas półszeptem sympatyczny kierowca autobusu. Nie chce pobudzić reszty pasażerów. Wszak nie ma jeszcze siódmej. Poza nami cały autobus w tej chwili smacznie śpi. Nie ukrywam, że i ja z chęcią bym dołączył do tej większości. Tym bardziej że za oknem zupełnie ciemno. W Argentynie to jednak norma. Charakterystyczne przesunięcie strefy czasowej sprawia, że rano bardzo długo jest tu zupełnie jak w nocy. Co nadrabiane jest pod wieczór, gdy słońce nieco dłużej niż gdzie indziej pozostaje na

     

19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze