Skandal podsłuchowy w Bułgarii

SOFIA \ W bułgarskiej lecznicy rządowej przez kilka lat podsłuchiwano i inwigilowano wysokiej rangi polityków. O aferze poinformował portal śledczy Bird.bg.

Jak wynika z raportu, który powstał w czerwcu na podstawie materiałów uzyskanych dzięki ustawie o dostępie do publicznej informacji, w gabinetach lekarskich i pokojach na oddziale szpitala przeznaczonego dla członków najwyższego kierownictwa kraju zamontowane zostały kamery i mikrofony. Jak podają media, sprzęt umieściła prywatna firma, a personel szpitala nie wiedział o tym i nie miał dostępu do nagrań. Miały być one przekazywane byłemu dyrektorowi szpitala Ludmiłowi Spasowowi, który w czerwcu został zwolniony za liczne nadużycia finansowe, w tym za nielegalne transplantacje przeprowadzane u pacjentów z krajów Bliskiego

     

49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze