Stan oblężenia

FELIETON \ Skąd się bierze siła państwa zdolnego bronić swoich granic i swoich obywateli

W gomułkowskim PRL mojej młodości na obozach i koloniach letnich nie śpiewało się „Kalinki”, jak w czerwonym harcerstwie stalinowców Kuronia, ale polskie popularne pieśni patriotyczne, oczywiście przedwojenne, bo komuna swoich fajnych po prostu nie była w stanie wytworzyć. A więc choć nam się Kresy skurczyły do Podlasia, to przy ognisku rozbrzmiewało: „O rycerstwie spod kresowych stanic, o obrońcach naszych polskich granic”. Dziś jurgieltnicy na usługach wrogów w Sejmie i plują w swoich gadzinówkach na tych rycerskich obrońców i usiłują podpalać nasze granice.

Nie tylko te na Wschodzie i nie tylko te widoczne na mapach. Są też niewidzialne granice państwa wyznaczające jego suwerenność, jak zwierzchnia rola sarodu polskiego

     

10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze