Psim swędem

Dodano: 18/10/2021 - Numer 3035 - 18.10.2021

Kręciłem kiedyś dokument o klasztorze prawosławnym św. Onufrego w Jabłecznej. W przerwie zdjęć pożywialiśmy się z ekipą w barku położonym tuż nad Bugiem i staliśmy się świadkami niezwykłego zdarzenia. Oto z białoruskiego brzegu plusnął do rzeki młody psiak i zaczął płynąć ku nam. Natychmiast z krzaków po tamtej stronie wyłonili się ichni pogranicznicy, szczękając zamkami kałachów z oczywistym zamiarem zastrzelenia uciekiniera „jak psa”. Obecni w ogródku zerwali się z miejsc, dopingując dzielną psinę: „Dawaj, Kazik, dawaj! ”. Tamci zamarli w rozterce i z wyraźnym żalem opuścili broń. Kazik szczęśliwie dopłynął do zbawczego brzegu i natychmiast został wypieszczony i nakarmiony przez wszystkich, a przez właściciela knajpki adoptowany. Bo tak naprawdę to my kochamy uchodźców, tych, którzy

     

89%
pozostało do przeczytania: 11%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze