Czy warto rozmawiać z UE?

Prawdę mówiąc, nie jestem optymistą w sprawie dogadania się z UE w kwestii tzw. praworządności po zlikwidowaniu przez Polskę Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Zapowiadał to już prezes Jarosław Kaczyński, a ostatnio potwierdził premier Mateusz Morawiecki. Moim zdaniem w sporze z UE nie chodzi o to, czy Sąd Najwyższy ma czy nie ma Izby Dyscyplinarnej. Gdy ją zlikwidujemy, UE może zażądać na przykład wycofania się z ostatniego orzeczenia polskiego Trybunału Konstytucyjnego o wyższości konstytucji nad prawem unijnym w zakresie niewymienionym w traktatach, a gdy ten odmówi, zażąda likwidacji TK albo wymiany na taki, który jej się będzie podobał. I to wszystko okraszone ciągłymi połajankami i morzem epitetów. Bo

     

63%
pozostało do przeczytania: 37%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze