Grzybobranie polityczne

Kosiniak krąży w Sejmie jak grzybiarz wyborny,

ma okazy z prawicy, ma także z Platformy,

zbiera do swego kosza, niczym się nie zraża,

nawet jeśli wciąż gorzej wypada w sondażach.

Choć wychodzi ze skóry, to niestety, psiakość,

ilość jego trofeów nie przechodzi w jakość.

Cóż, na grzybach też zważać trzeba na wybory

i sięgać po prawdziwki, a nie muchomory!

     

93%
pozostało do przeczytania: 7%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze