Święta naszych wrogów

Dodano: 29/04/2022 - Numer 3170 - 29.04.2022

FELIETON \ O tych, co w czasie wojny świadomie szkodzą Rzeczypospolitej, czyli targowica wczoraj i dziś

Wszyscy się teraz zastanawiają, jak „zwycięstwa” będzie świętował Putin 9 maja i czy na pl. Czerwonym, czy w zmasakrowanym Mariupolu. A nikogo poza mną nie dziwi, że jego piąta kolumna w Polsce nie świętowała 27 kwietnia. No, jak to czego? Zawiązania tego dnia w 1792 r. konfederacji targowickiej, wbrew nazwie podpisanej przez zdrajców w Petersburgu, ówczesnej stolicy Rosji (podobnie jak komuszy rzekomo lubelski manifest powstał w Moskwie Stalina). Spadkobiercy zdrajców z 1944 r. do dziś szkodzą Polsce, ale skoro już dawno zdrady przestali się wstydzić, to dlaczego nie świętują otwarcie, jak ich moskiewski patron swoje zbrodnie?

Wtedy jednak, zarówno w wieku XVIII, jak i XX, zgodnie z celnym powiedzonkiem „obłuda stanowiła hołd uznawanej powszechnie moralności”, stąd

     

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze