Przekaż 1,5% na media Strefy Wolnego Słowa. Dziękujemy! Przekaż TERAZ » x

Warszawska kuźnia optymizmu

Dodano: 03/10/2022 - Numer 3278 - 03.10.2022

„Nie okazuj trwogi, a znoś ze spokojem wszelki Boży dopust, jak głód i chłód, biedę, chorobę i najście niepożądanych ludzi. Błogosławieństwo Boga i Królowej Korony Polskiej niech strzeże fundamentów, węgłów i ścian domu tego i zdrowia dusz jego mieszkańców” – to fragment „przykazań”, które Maria Rodziewiczówna wywiesiła na ścianie swego dworu w Hruszowej na Polesiu, zaadresowanych do odwiedzających ją gości i przyjaciół.

Dom, tak kochany przez pisarkę, nie stał się jednak jej dożywotnim schronieniem. Po wejściu bolszewików na Polesie leciwa już Rodziewiczówna wraz ze swoją przyjaciółką Jadwigą Skirmunttówną opuszcza na zawsze Hruszową; zimą 1939 r. przechodzą przez zieloną granicę, ledwo uchodząc z życiem. Udaje im się przekroczyć Bug i dobrnąć do Warszawy, tu zatrzymują się do

     

10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze