Jednostki na wschód od Wisły w podniesionej gotowości

Dodano: 18/11/2022 - Numer 3310 - 18.11.2022
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

WYWIAD \ Niewykluczone, że Ukraina dołączy do polskiego śledztwa

Proszę mieć świadomość, że mówimy o jednorazowym, jednopunktowym uderzeniu rakiety obrony przeciwrakietowej systemu ukraińskiego. Taki pocisk, nie osiągając celu – rakiety manewrującej, powinien ulec samozniszczeniu. Tutaj najprawdopodobniej coś nie zadziałało. Jak dokładnie do tego doszło, muszą wyjaśnić śledczy – z ­WOJCIECHEM SKURKIEWICZEM, wiceministrem obrony narodowej, rozmawia JACEK LIZINIEWICZ. Panie Ministrze, czy już wiemy z całą pewnością, co się stało w Przewodowie?  Cały czas trwają badania ekspertów w tej sprawie. Jedno, co można z całą pewnością stwierdzić, to to, że była to rakieta produkcji rosyjskiej czy jeszcze wcześniejszej – radzieckiej, która tam uderzyła. Wszystkie inne kwestie wyjaśnią śledczy i 

     

16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze