Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

O tragedii za zamkniętymi drzwiami

Dodano: 23/02/2018 - numer 1959 - 23.02.2018
Po 3 latach sąd wysłuchał rodziców zmarłego Kacpra. Dziecko nie zostało przyjęte przez oskarżoną lekarkę do szpitala. Po paru dniach chłopiec zmarł. Za zamkniętymi drzwiami sąd w Kartuzach wysłuchał zeznań Agnieszki i Adriana Miotków z Miechucina, rodziców zmarłego 3 lata temu Kacpra. W drugi dzień Świąt Wielkanocnych 2015 r. chłopiec z objawami zaburzeń krążeniowych trafił na oddział ratunkowy kartuskiego szpitala. Pełniąca tam dyżur pediatry Ewa Ch., oskarżona w procesie, nie przyjęła dziecka do szpitala, twierdząc, że to zwykłe zapalenie gardła. Lekarka odesłała dziecko do domu, nie zlecając dodatkowych badań. Na drugi dzień chłopiec zemdlał, po reanimacji w ciężkim stanie trafił do szpitala w Gdańsku. Zmarł po trzech dniach, 10 kwietnia. Proces, w którym Ewa Ch. oskarżona jest o 
     

50%
pozostało do przeczytania: 50%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze