Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

„Piekło kobiet”: ni to kryminał, ni polityczny manifest

Dodano: 23/03/2026 - Numer 4148 - 23.03.2026
fot. mat. pras./d
fot. mat. pras./d

Dwie rzeczy w serialowym „Piekle kobiet” zwracają uwagę – aktorska obsada i zdjęcia kręcone w Warszawie i Łodzi. Sama opowieść jest jeszcze jedną próbą opowiedzenia lewicowej historii o złych i bogatych facetach, ich podłych współpracownicach i niewinnych ofiarach. Ale nawet feministki nie są pewne, o co w tej historii właściwie chodzi.

Kto zna dzieje polskich sporów o aborcję, ten wie, że „Piekło kobiet” to głośny zbiór międzywojennych felietonów Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Słynny krytyk literacki, tłumacz i publicysta był zdecydowanym przeciwnikiem anty­aborcyjnego prawa II Rzeczy­pospolitej. Na pierwszych stronach przywołanego tytułu pisał: „Jak wszystkie paragrafy wspierające się na obłudzie społecznej, tak i ten

     

13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze