Co oznacza niezawisłość sędziego

numer 1972 - 10.03.2018Publicystyka

Idea niezawisłości sędziowskiej nie jest novum XXI w. Nie jest też jej twórcą Unia Europejska, a w Polsce sięga ona XVIII w. To w Ustawie rządowej z 3 maja 1791 r., potocznie nazywanej Konstytucją 3 maja, przewidziano konieczność rozdzielenia władzy sądowniczej od prawodawczej i wykonawczej (króla), a w efekcie tego zapewnienie niezawisłości sędziom.

W tej pierwszej w Europie, a drugiej w skali światowej, spisanej konstytucji, w rozdziale dotyczącym sądów zapisano bowiem, że władza sądownicza nie może być wykonywana ani przez władzę prawodawczą, ani przez króla, lecz „przez magistratury na ten koniec ustanowione i wybierane”. „Powinna zaś być tak do miejsc przywiązana, żeby każdy człowiek bliską dla siebie znalazł sprawiedliwość, żeby przestępny widział wszędzie groźną nad sobą rękę krajowego rządu”. Ustawa Konstytucyjna Księstwa Warszawskiego z 22 lipca 1807 r. stwierdzała już wprost, że „porządek sądowy jest niepodległy”. Sędziów trybunałów pierwszej instancji, sądów kryminalnych i sądu odzewnego (apelacyjnego) król mianował dożywotnio. Sąd odzewny na doniesienie bądź prokuratora królewskiego, bądź jednego z prezesów mógł żądać od króla „złożenia (usunięcia) sędziego z urzędu”. Król uczynić tak mógł tylko wobec sędziego, którego „mienił być winnym przestępnego sprawowania obowiązków”.

Sądownictwo jest „niepodległem”

Ustawa Konstytucyjna Królestwa Polskiego z 27 listopada 1815 r. po raz pierwszy wprowadzała definicję terminu „niepodległość sędziego”. Oznaczała przysługującą sędziemu „wolność oświadczenia swego zdania w sądzeniu bez ulegania wpływowi władzy najwyższej i ministerialnej lub jakiemu bądź innemu względowi”. Gwarancją niepodległości sędziego było, tak jak w Księstwie Warszawskim, jego mianowanie przez króla dożywotnio i brak możliwości odwołania z urzędu przez czas urzędowania. Sędzia mógł być „złożony z urzędu tylko przez wyrok właściwej instancji sądowej, za dowiedzeniem wykroczenia w urzędzie lub innego przestępstwa”. Karalność urzędników sądowniczych, bądź mianowanych, bądź obieralnych, i „pohamowanie ich zboczeń od dokładnego pełnienia służby publicznej” należało do trybunału najwyższego. Konstytucja Wolnego Miasta Krakowa i Jego Okręgu z 15 lipca 1818 r. odmiennie uregulowała zasadę niezawisłości sędziego. Uznano w niej co prawda, że sądownictwo jest „niepodległem”. Jednak pomimo tej niepodległości, sędziowie pozostawali pod nadzorem rządowym. Rząd nie tylko mianował sędziów niższego stopnia, ale miał prawo „wglądać w regularność biegu spraw, kazać sobie podawać wykazy ich stanu, wzierając w akta i pobudzając opieszałych sędziów”. Szczególnemu nadzorowi poddane były sprawy kryminalne, gdyż każdy sędzia aresztujący obywatela winien był w ciągu dwudziestu czterech godzin „pod ciężkimi karami donieść senatowi o tem aresztowaniu i przyczynach, skłaniających go do tego kroku; a nadto podawać temuż senatowi co dni czternaście wiadomości potrzebne o postępie sprawy”. Nadzór nad sądem apelacyjnym pełnił senat. W konstytucji marcowej z 1921 r. po raz pierwszy pojawił się już termin „niezawisłości” sędziego w sprawowaniu swojego urzędu. Zastrzeżono, że orzeczenia sądowe nie mogą być zmienione ani przez władzę ustawodawczą, ani przez władzę wykonawczą. Identyczny zapis pojawił się w Ustawie konstytucyjnej z 23 kwietnia 1935 r., a także w ustawie z 19 lutego 1947 r. o ustroju i zakresie działania najwyższych organów Rzeczypospolitej Polskiej. Konstytucja PRL-u z 22 lipca 1952 r



zawartość zablokowana

Autor: Teresa Kurcyusz-Furmanik


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się