Polska wyłączona z ceł USA?

numer 1973 - 12.03.2018Gospodarka

Polska może zostać wyłączona z amerykańskich ceł na stal i aluminium, bo należy do krajów, które wydają najwięcej na obronę w ramach NATO – uważa Christian de Lusignan, rzecznik EUROFER-u. Donald Trump, ogłaszając decyzję o cłach, podkreślił, że USA wykażą się „elastycznością i współpracą z przyjaznymi krajami”.

Prezydent Trump już wcześniej wspominał, że kraje sojusznicze, które w ramach NATO wydają co najmniej 2 proc. PKB na obronność, będą w przyszłości traktowane w sposób preferencyjny. Ogłaszając w czwartek decyzję o wprowadzeniu 25-proc. ceł na stal i 10-proc. na aluminium, również wspomniał o „elastyczności i współpracy z przyjaznymi krajami”.

Christian de Lusignan, rzecznik Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Stali EUROFER, uważa, że Polska jako prymus w NATO może zostać wyłączona z ceł nałożonych przez Amerykanów na stal i aluminium. Jego zdaniem, jeśli nawet bylibyśmy objęci amerykańskim cłem, to Polska ucierpi na skutek amerykańskich ceł mniej niż takie kraje jak Niemcy, bo rocznie eksportuje do Stanów Zjednoczonych tylko ok. 9 tys. ton stali.

Przedstawiciel ­EUROFER-u uważa, że USA mogą się zadecydować na wprowadzenie dwustronnych umów handlowych dotyczących ceł na stal i aluminium, co będzie oznaczało różnicowanie krajów UE na te, które mają być bardziej dotknięte przez cła, i te, które mają zostać oszczędzone. Według wiceprzewodniczącego KE Jyrkiego Katainena takie różnicowanie jest nie do zaakceptowania. – Cło nie może zależeć od wydatków danego kraju w ramach NATO – podkreślił.

Gwałtownie na decyzję Donalda Trumpa o wprowadzeniu ceł na import stali i aluminium zareagował prezydent Francji Emmanuel Macron. W telefonicznej rozmowie z prezydentem USA ostrzegł, że może to wywołać wojnę handlową. O wiele spokojniejsza była reakcja kanclerz Niemiec Angeli Merkel, która wprawdzie skrytykowała decyzję Trumpa, jednak zaapelowała o wyważoną reakcję i dialog ze stroną amerykańską.

Sobotnie spotkanie komisarz UE ds. handlu Cecilii Malmström z przedstawicielem USA ds. handlu Robertem Lighthizerem w kwestii wyłączenia UE spod amerykańskich ceł na stal i aluminium nie przyniosło rozstrzygnięcia, ale rozmowy będą kontynuowane w przyszłym tygodniu.

Eksperci uważają, że najgorszą rzeczą, jaką w sprawie amerykańskich ceł może zrobić KE, jest eskalacja konfliktu. – Trzeba rozmawiać, w przeciwnym razie Europa może na wojnie z najsilniejszą gospodarką świata wiele stracić – ostrzegają.



Autor: Jan Kamieniecki