Dominator Kamil

numer 1975 - 14.03.2018Sport

On skacze jak zawodnik z innej planety. Kamil Stoch w rewelacyjnym stylu pokonał rywali w konkursie Pucharu Świata w Lillehammer. Dwukrotny medalista igrzysk w Pjongczangu ma już gigantyczną przewagę w Raw Air i wyścigu o Kryształową Kulę.

Biało-Czerwoni zdominowali rywalizację na olimpijskim obiekcie w Lillehammer. Po pierwszej serii na czele stawki było aż trzech podopiecznych Stefana Horngachera. Za prowadzącym Stochem kolejne miejsca zajmowali Dawid Kubacki i Stefan Hula. Druga seria odbywała się w zmiennych warunkach pogodowych. Chwilę przed próbą Huli na 141,5 m pofrunął Richard Freitag. Wszystko przez nagły podmuch wiatru, który Niemiec nagle złapał pod narty. Freitag nie cieszył się jednak ze świetnego rezultatu, bardziej cieszyło go to, że udało mu się bezpiecznie wylądować.

Zamiast obniżyć rozbieg przed tercetem Polaków, jury zawodów zastanawiało się, co zrobić dalej. Ciągnąca się w nieskończoność przerwa wybiła z rytmu Hulę. Zakopiańczyk lądował przed 125,5 m i po raz kolejny koło nosa przeszła mu szansa zajęcia miejsca na podium. Swojej okazji nie zmarnował za to Kubacki, który pewnie objął prowadzenie. To, co stało się jednak chwilę później, przeszło wszelkie oczekiwania. Stoch z obniżonego rozbiegu skoczył aż 141 m. I w osiągnięciu takiego rezultatu nie pomogły mu wcale warunki atmosferyczne. Wiatr podczas próby Polaka był minimalny



zawartość zablokowana

Autor: Krzysztof Oliwa


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się