Tajemnicza misja rosyjskiego generała w Syrii

numer 1975 - 14.03.2018Świat



BLISKI WSCHÓD W Rosji odbył się tajny pochówek generała Władimira Jeremiejewa, wiceszefa głównego zarządu działań kontrolno-nadzorczych ministerstwa obrony Rosji, który zginął w Syrii. Ceremonię zabezpieczali funkcjonariusze służb specjalnych.

Jeremiejew, którego pochowano w sobotę, był jedną z 39 osób, które zginęły w wyniku katastrofy wojskowego samolotu transportowego An-26. Jak pisała „Codzienna”, maszyna rozbiła się 6 marca, podchodząc do lądowania w bazie Hmejmim w zachodniej Syrii. Pozostałe ofiary katastrofy również przetransportowano do Rosji. Ich pogrzeby z nieznanych przyczyn także objęto klauzulą tajności.

Nadal niejasne pozostają przyczyny katastrofy. Dotychczas nie zostały ujawnione żadne fotografie ani filmy z miejsca, gdzie spadł An-26. Od razu, gdy pojawiły się pierwsze informacje o zdarzeniu, ministerstwo obrony zarzekało się, że na „100 proc. nie było ostrzału z ziemi”, i sugerowało, że samolot rozbił się w wyniku awarii technicznej. Oświadczenia wykluczające ostrzał (czy sabotaż) wywołały zdziwienie dziennikarzy, zwłaszcza że pojawiły się przed odczytaniem czarnych skrzynek



zawartość zablokowana

Autor: Wespazjan Wielohorski


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się