U Piotra w domu

Dodano: 30/03/2018 - numer 1989 - 30.03.2018
Na północnym wybrzeżu Jeziora Galilejskiego widać zielone pagórki. Kamienny brzeg odgradza ciepłe wody od bujnego świata galilejskiego ogrodu egzotycznego. Pośród niego widać mało typową świątynię. Miasto nie jest duże. Od najbardziej oddalonego od jeziora domu do wybrzeża jest niespełna 200 m – do przejścia w trzy minuty. Dziś po tym domu, jak i po wszystkich pozostałych, nie zostało za wiele do podziwiania. Są wprawdzie fundamenty, gdzieniegdzie kawałek ściany. Ale poza tym niewiele. Chociaż dobre i to, zwłaszcza gdy sobie uświadomimy, że spacerujemy między murami, z których część liczy sobie 14 tys. lat. Po śladach miasta, którego uliczkami spacerowało dwóch ludzi – głównych bohaterów dzisiejszej opowieści. Pierwszy z nich przebywał w tym mieście bardzo często. Tutaj spotkał pewnego
     

20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze