Czarne lądy Unii Europejskiej

Dodano: 07/04/2018 - numer 1995 - 07.04.2018
Teza jest następująca: oto Węgry i Polska prowadzą bliźniaczą politykę, opartą na „sentymentach docelowych elektoratów do czasów socjalistycznej stabilizacji”. Ich zwolennicy to najczęściej „ludzie starsi, mało mobilni mieszkańcy prowincji”, na której nie słychać obcych języków, a opanowane przez władzę media są jedynym oknem na świat. To oczywiście powoduje, że są ogłupieni i nie wiedzą, co czynią, głosując na PiS i Fidesz. Nie tak to Państwo widzą? Nie szkodzi. Choć brzmi to jak relacja z popołudniowego pasma publicystycznego TVN24, ukazało się drukiem jako najważniejszy tekst we wpływowym międzynarodowym piśmie „Politico”. Dla nas te „diagnozy” nie są niczym nowym. W odniesieniu do polskiej prawicy słyszymy je co najmniej od 2005 r. Ich piewcy znajdują się dziś najczęściej w opozycji,
     

13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze