Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Płacz małego Juliana

Dodano: 12/04/2018 - numer 1999 - 12.04.2018
W czasie okupacji niemieckiej kierownik szkoły zwrócił się do moich rodziców o pomoc w przechowywaniu Żydówki i jej rocznego synka Juliana, którzy do tej pory byli ukrywani w ziemiance w stodole. Rodzice opowiadali, że ponieważ dziecko było w ukryciu pozbawione ruchu, miało powykrzywiane nóżki. Urodziłem się we wsi Przeczniów (woj. kieleckie) w 1939 r., pięć miesięcy przed napaścią Niemiec na Polskę. Rok po wojnie, w 1946 r., zacząłem naukę w szkole podstawowej w Wielgusie pod kierownictwem Jana Maniaka. Gdy byłem kilkunastoletnim chłopcem, rodzice zdradzili mi pewien sekret. W czasie okupacji niemieckiej kierownik szkoły zwrócił się do nich o pomoc w przechowywaniu Żydówki i jej rocznego synka Juliana, którzy do tej pory ukrywani byli w ziemiance w stodole. Rodzice opowiadali, że dziecko
     

37%
pozostało do przeczytania: 63%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze