​Sojusznicy nie zdradzają

numer 2002 - 16.04.2018Opinie



Amerykanie kilkakrotnie upominali Izraelczyków, żeby zakończyli spór z Polską o ustawę o IPN-ie – ujawnił izraelski dziennikarz Barak Ravid. Taki komunikat otrzymali ambasador Izraela w Waszyngtonie i premier Netanjahu. Ale nie tylko. 5 marca w Białym Domu był lider izraelskiej opozycji parlamentarnej Icchak Hercog i to samo powiedział mu wiceprezydent Mike Pence.

Argument Amerykanów brzmiał: „Polska jest sojusznikiem Stanów Zjednoczonych oraz Izraela i musimy uważać, żeby nie narazić tego sojuszu na szwank”. Ta informacja uderza w popularny na prawicy, wynikający z kompleksów, skrajnie szkodliwy stereotyp, zgodnie z którym nie warto mieć sojuszników, bo i tak zawsze nas zdradzą jak w 1939 r. Otóż nie zawsze. Jeśli będą mieli interes w tym, żeby nie zdradzić, to nie zdradzą. Koniec, kropka. Naszym zadaniem jest budowa polskiej siły i takich międzynarodowych powiązań, żeby zdrada nie była dla nich opłacalna. A znani z YouTube’a komentatorzy, którzy opowiadają brednie o „ostatecznym rozwiązaniu kwestii polskiej” i przyjmują „strategię” walenia we wszystkie potęgi równo (choć w Rosję trochę mniej), są w najlepszym razie infantylni. Tak się buduje skarlały bantustan, a nie Polską niepodległość i wielkość.

 

 



Autor: Piotr Lisiewicz