Z czym do Ameryki

W spekulacjach na temat miejsca spotkania prezydenta USA i przywódcy Korei Północnej pojawiła się Polska. Być może administracja Trumpa przypomniała sobie, że na początku lat 70. w pałacu Myślewickim w Warszawie toczyły się poufne rozmowy amerykańskich i chińskich dyplomatów, które doprowadziły do wizyty w Chinach prezydenta Richarda Nixona. To mogło mieć jakieś znaczenie. Jednak myślę, że Biały Dom znacznie bardziej docenia obecne relacje z Polską. Jesteśmy strategicznym sojusznikiem USA w regionie, niestałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ i jako jedno z niewielu państw NATO przeznaczamy 2 proc. PKB na obronność. Te atuty Polski są z pewnością zauważane przez otoczenie amerykańskiego prezydenta i umieszczenie nas na rozszerzonej liście miejsc zapowiadanego szczytu Trump-Kim na to 
     

69%
pozostało do przeczytania: 31%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze