Najmłodsi nie trafiają do domów dziecka

Dzieci wracające do biologicznych rodzin, mniej najmłodszych w domach dziecka czy tworzenie coraz większej liczby rodzin zastępczych – to efekty programu „Bo rodzina jest dla dzieci” realizowanego przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Łodzi. W naszym domu dziecka było do niedawna 22 wychowanków. Teraz jest tylko 11 dzieci. Ostatnio rodzeństwo składające się z pięciorga dzieci wróciło do dziadka, któremu przed wprowadzeniem reformy urzędnicy powiedzieli, że jest za stary, aby opiekować się wnukami. To nieprawda, bo ma 63 lata. Teraz miejski ośrodek pomocy społecznej i sąd zdecydowali, że dzieci mogą być z dziadkiem. Innym naszym wychowankiem zaopiekuje się siostra, bo z jego biologicznymi rodzicami nie ma kontaktu. Teraz szukamy rodziny zastępczej dla dwóch chłopców. Jeden ma 9, a
     

41%
pozostało do przeczytania: 59%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze